Planety
Planety symbolizują organiczne funkcje, które odnajdujemy we wszystkich formach życia istniejących na Ziemi. Nie oznacza to jednak, że bezpośrednio wpływają na procesy zachodzące w organizmie ludzkim w sposób wyłączny i całkowity. Planety, łącznie ze Słońcem i Księżycem, stanowią podstawowy element astrologicznego alfabetu. Wiemy już, że to nie one same z siebie stanowią źródło astrologicznego oddziaływania, lecz dokonują selekcji formy, w jakiej dociera do nas oddziaływanie Kosmosu. W zależności od ich kątowego położenia względem siebie oraz Słońca, mogą oddziaływać harmonijnie bądź nieharmonijnie na człowieka. Ale o tym wszystkim dowiadujemy się od niedawna.
Niemniej warto odnotować fakt, że starożytni wiedzieli sporo, chyba więcej niż przypuszczamy. Nie można więc beztrosko odrzucić hipotezy, iż starożytność posiadała dostateczną wiedzę astronomiczną bądź też astrobio-logiczną religię, która, jeśli nie w całości, to przynajmniej w części uzasadnia symbolikę astrologiczną, związaną z funkcjami poszczególnych planet. W astrologii przyjęły się nazwy planet stosowane w Rzymie. Miały one swoje mitologiczne odpowiedniki nie tylko w starożytnej Grecji, której wkład w rozwój astrologii przewyższał znacznie dorobek Rzymian, lecz także w większości znanych nam mitologii. Grecki Hermes, szybki posłaniec bogów to rzymski Merkury, arabski Anbai i babiloński Nabu. Panujący na Olimpie grecki Zeus to rzymski Jowisz, hinduski Indra i babiloński Marduk. Warto przy tym przypomnieć, iż planeta Jowisz, najokazalsza planeta naszego Układu Słonecznego jest, jak wykazały zdjęcia przesłane przez sztucznego satelitę typu Voyager, planetą ciągle się rozwijającą i zmieniającą swój wygląd. Cechy planety, które obserwowali zafascynowani naukowcy analizujący zdjęcia nadchodzące wiosną 1979 r. do Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie, ze zdumiewającą zgodnością odpowiadały cechom przypisywanym jej już dobrych kilka tysięcy lat przed wynalezieniem sposobu zbliżenia się do niej, jak i do jakiejkolwiek innej planety.
Niemniej warto odnotować fakt, że starożytni wiedzieli sporo, chyba więcej niż przypuszczamy. Nie można więc beztrosko odrzucić hipotezy, iż starożytność posiadała dostateczną wiedzę astronomiczną bądź też astrobio-logiczną religię, która, jeśli nie w całości, to przynajmniej w części uzasadnia symbolikę astrologiczną, związaną z funkcjami poszczególnych planet. W astrologii przyjęły się nazwy planet stosowane w Rzymie. Miały one swoje mitologiczne odpowiedniki nie tylko w starożytnej Grecji, której wkład w rozwój astrologii przewyższał znacznie dorobek Rzymian, lecz także w większości znanych nam mitologii. Grecki Hermes, szybki posłaniec bogów to rzymski Merkury, arabski Anbai i babiloński Nabu. Panujący na Olimpie grecki Zeus to rzymski Jowisz, hinduski Indra i babiloński Marduk. Warto przy tym przypomnieć, iż planeta Jowisz, najokazalsza planeta naszego Układu Słonecznego jest, jak wykazały zdjęcia przesłane przez sztucznego satelitę typu Voyager, planetą ciągle się rozwijającą i zmieniającą swój wygląd. Cechy planety, które obserwowali zafascynowani naukowcy analizujący zdjęcia nadchodzące wiosną 1979 r. do Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie, ze zdumiewającą zgodnością odpowiadały cechom przypisywanym jej już dobrych kilka tysięcy lat przed wynalezieniem sposobu zbliżenia się do niej, jak i do jakiejkolwiek innej planety.